Kids Not Content. Publikujemy wyniki pierwszego w Polsce kompleksowego badania sharentingu
Blisko 12 tysięcy postów z wizerunkiem dzieci w ciągu jednego roku, odsłonięta twarz dziecka na 84% profili, współprace reklamowe na 70% z nich – to skala zjawiska, które w polskim prawie wciąż nie ma nazwy ani regulacji. Fundacja GrowSPACE publikuje dziś komplet materiałów projektu „Kids Not Content. Prawa i wizerunek dziecka w epoce influencingu”: raport badawczy, raport analityczny oraz apele do decydentów – wraz z gotową propozycją brzmienia przepisu chroniącego prywatność dzieci w internecie.
O czym jest ten projekt
Sharenting – publikowanie wizerunku dzieci w mediach społecznościowych przez rodziców i opiekunów, coraz częściej w celach zarobkowych – stał się w Polsce codziennością, zanim ktokolwiek zdążył zapytać dzieci o zdanie. Latem 2025 roku, po rejestracji fundacji otwarcie promującej tę praktykę, temat po raz pierwszy wszedł do szerokiej debaty publicznej. Ujawnił przy tym rzecz najważniejszą: instytucje państwa nie dysponują spójnym narzędziem ochrony dziecka przed eksploatacją jego wizerunku, ponieważ takiego narzędzia w polskim prawie po prostu nie ma.
Projekt „Kids Not Content. Prawa i wizerunek dziecka w epoce influencingu”, realizowany przez Fundację GrowSPACE dzięki wsparciu Fundacji im. Stefana Batorego w ramach Programu Równych Praw, jest odpowiedzią na tę lukę. Jego celem była kompleksowa diagnoza zjawiska – od twardych danych, przez głos samej młodzieży, po analizę prawną – oraz wypracowanie konkretnych rozwiązań systemowych, które wzmocnią ochronę praw dziecka w przestrzeni cyfrowej.
Co w nim zrobiliśmy i dlaczego
Projekt oparliśmy na trzech filarach. Po pierwsze, przeprowadziliśmy monitoring 300 polskich profili w mediach społecznościowych wykorzystujących wizerunek dzieci – od najbardziej rozpoznawalnych twórców po konta średniego zasięgu – analizując treści opublikowane w całym 2025 roku. Po drugie, zrealizowaliśmy trzy wywiady fokusowe z młodzieżą w wieku 13–18 lat, bo o zjawisku, które dotyczy dzieci, nie sposób rzetelnie mówić bez wysłuchania ich samych. Po trzecie, przygotowaliśmy ekspercką analizę prawną i porównawczą, obejmującą polskie regulacje, standardy międzynarodowe, orzecznictwo oraz rozwiązania przyjęte m.in. we Francji, Stanach Zjednoczonych i Australii.
Taka konstrukcja nie jest przypadkowa. Dane z monitoringu pokazują skalę problemu, głos młodzieży – jego ludzki wymiar i strukturalną fikcję „zgody” udzielanej przez małe dziecko, a analiza prawna – dlaczego obowiązujące przepisy nie tworzą spójnego mechanizmu ochrony i co konkretnie trzeba zmienić. Dopiero razem te trzy warstwy dają decydentom pełny obraz i gotowy punkt wyjścia do działania legislacyjnego.
Raport badawczy: skala zjawiska i głos młodzieży
Raport badawczy prezentuje wyniki monitoringu 300 profili oraz badania fokusowego z młodzieżą. Liczby mówią same za siebie: w samym 2025 roku na badanych profilach opublikowano blisko 12 tysięcy postów z udziałem dzieci; na 84% profili twarz dziecka jest odsłonięta, 70% prowadzi współprace reklamowe, a 36% ujawnia dane pozwalające zidentyfikować dziecko – imię, szkołę czy miejsce zamieszkania. Ryzyko koncentruje się tam, gdzie wizerunek jest jednocześnie najbardziej rozpoznawalny i najsilniej zmonetyzowany: spośród 37 profili wysokiego ryzyka aż 30 to konta z oznaczonym sponsoringiem. Z kolei badani nastolatkowie okazali się zaskakująco dojrzałymi obserwatorami zjawiska – wyznaczają wyraźne granice akceptowalności, wprost kwestionują realność zgody małego dziecka i najostrzej oceniają komercyjny influencer parenting: „granica kończy się na zarobionej złotówce”.
Raport analityczny: dlaczego prawo nie wystarcza i co zmienić
Raport analityczny przeprowadza czytelnika przez obowiązujące regulacje – Kodeks cywilny, prawo autorskie, Kodeks rodzinny i opiekuńczy, RODO – oraz standardy międzynarodowe i orzecznictwo, by pokazać, że żaden z tych aktów nie odpowiada na sedno problemu: strukturalną fikcję zgody, w której o publikacji wizerunku dziecka decyduje ten sam podmiot, który na niej korzysta. Analiza porównawcza rozwiązań z Francji, Stanów Zjednoczonych, Australii, Wielkiej Brytanii i Niemiec dowodzi, że regulacja sharentingu jest możliwa i już się dzieje. Raport kończą rekomendacje de lege ferenda wraz z propozycją konkretnego brzmienia przepisu: ustawowym obowiązkiem uzyskania zgody dziecka zdolnego do rozeznania na publikację jego wizerunku oraz prawem dziecka do swoistego weta wobec decyzji opiekuna naruszającej jego prywatność.
Podsumowanie
Wraz z raportami publikujemy apele do decydentów: do Rzeczniczki Praw Dziecka, Prezesa UODO i Rzeczniczki Praw Obywatelskich oraz list otwarty do posłanek i posłów z apelem o podjęcie inicjatywy ustawodawczej. Diagnoza jest gotowa, kierunek zmian wskazany, projekt przepisu leży na stole. Teraz ruch należy do instytucji państwa – a my będziemy się o niego konsekwentnie upominać. Zachęcamy do lektury, udostępniania materiałów i dołączania do grona organizacji popierających nasz apel.
Projekt „Kids Not Content. Prawa i wizerunek dziecka w epoce influencingu” został sfinansowany ze środków Fundacji im. Stefana Batorego w ramach Programu Równych Praw.

